Forum tango argentyńskie Strona Główna tango argentyńskie
Forum Tangueros
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Bliskie trzymanie :)))
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tango argentyńskie Strona Główna -> Technika
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kamil
Gość






PostWysłany: Pon 7:59, 09 Paź 2006    Temat postu:

tango marcinie to taniec w którym nieznajomi sie przytulaja w odroznieniu od kolejki po gazete
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aleksandra
Bywalec



Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 17:43, 09 Paź 2006    Temat postu:

Hola hola! (i nie mówię tego po hiszpańsku!)
Jeśli ktoś mówi, że nie ma jeszcze przekonania albo umiejętności do tańczenia w bliskim to nie ma co go przekonywać, że tak się właśnie tańczy tango. Większość ludzi na milongach tańczy blisko, ale nie znaczy to, że ci, którzy wolą otwarte trzymanie mają być dyskryminowani. A panie powinny być elastyczne, jeśli partner proponuje bliskie, to tańczymy blisko, jeśli otwarte to nie rzucamy mu się tak czy siak na szyję!

Rolling Eyes

ot co.
pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Przemek
Bywalec



Dołączył: 07 Paź 2006
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:00, 10 Paź 2006    Temat postu:

Hej,

tak sobie właśnie wczoraj myślałem...

Aleksandra napisał:
A panie powinny być elastyczne, jeśli partner proponuje bliskie, to tańczymy blisko, jeśli otwarte to nie rzucamy mu się tak czy siak na szyję!


Właściwie dlaczego nie?

Może być tak:
- Pan wybiera jakieś trzymanie - pani się dostosowuje.
- Pan wybiera bliskie trzymanie, ale tańczy na tyle nieporządnie, że w niektórych krokach wybija ją z równowagi. Są sprytne metody, żeby pani się ,,wyswobodziła'' z bliskiego trzymania i nie pozwoliła na psucie swojego tańca.

So far, so good.

- Pan wybiera otwarte trzymanie - pani ma ochotę na bliskie.

I co teraz? Załóżmy, że to ,,rzucanie się na szyję'' da się elegancko przeprowadzić. (Zdecydowanie jakaś pani powinna się wypowiedzieć... <-; ) Czy to jest ok?

Z jednej strony straszna zbrodnia na macho duszy tanga. (-; Z drugiej strony... W tangu kobieta podąża, czyli facet coś wybiera. Ale jest też wiele miejsca na jej ekspresję. Gdzie jest trzymanie?

Niby jest to coś bardzo fundamentalnego, nawet bardziej niż kierunek czy kroki. Więc prowadzący. Ale przecież *bardzo* dużo elegancji tańczącej pary wynika ze sposobu trzymania. Więc może kobieta ma jednak w tym coś do powiedzenia?

Nie potrafię rozstrzygnąć. Chętnie przeczytam Wasze opinie.

przem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wieczorny Marek
Gość






PostWysłany: Wto 20:57, 10 Paź 2006    Temat postu:

za Przemkiem czekam na wypowiedzi.

(po emotikonach zgaduję, że Przemek leworęczny jest (-: Smile
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wacek
Gość






PostWysłany: Śro 12:43, 11 Paź 2006    Temat postu:

uważam, że zarówno partner jak i partnerka mogą zaproponować sposób trzymania, w tym przypadku bliski. Ale druga strona też musi przystać na taki sposób. A może się przecież nie zgodzić utrzymując partnera/kę na stosowną odległość. Wtedy, trudno trzeba przetańczyć w tej niechcianej pozycji do końca tandy i grzecznie podziękować za dalsze.
Pozdr.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kinga
Gość






PostWysłany: Śro 20:20, 11 Paź 2006    Temat postu:

dalsze tandy tak czy siak MUSZĄ być z innymi partnerkami . jeśli nie odpowiadamy np w związku z narzucaniem sposobu trzymania możecie podziękować po dwóch tangach . kiedyś byłam zła na partnera z powodu innych poglądów w internecie i ostentacyjnie utrzymywałam zdezorientowanego w otwartym . nie prosi mnie od roku . a wyszło że miał racje . może to przeczyta . Marek nie dopatrzył się u Przemka lewonożności ? hihi
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gotti
Bywalec



Dołączył: 20 Lip 2006
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Czw 12:00, 12 Paź 2006    Temat postu:

Wiadomo, że czasami podczas bliskiego trzymania w tangu czuć przyspieszone bicie serca partnerki... mmmm.... co jest bardzo miłym uczuciem. Very Happy Very Happy
Czy partnerki także odczuwają czasami bicie serca partnera?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bailarina
Bywalec



Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 9:31, 21 Paź 2006    Temat postu:

Aleksandra napisał:
A panie powinny być elastyczne, jeśli partner proponuje bliskie, to tańczymy blisko, jeśli otwarte to nie rzucamy mu się tak czy siak na szyję!




Bez przesady z tą uległością kobiet. Co do trzymania to jest to sprawa bardzo osobista i nie wyobrażam sobie, ze tańczę w bliskim z meżczyzną, do którego nie mam najniejszej ochoty się zbliżać. Nie można nikogo zmuszać do tego - nazwijmy to po imieniu - intymnego kontaktu fizycznego.

Uważam, ze w bliskim można tańczyć tylko za zgodą obu stron (a więc jeśli choć jedno woli open, to ma być open).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aleksandra
Bywalec



Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 18:22, 23 Paź 2006    Temat postu:

Ok przyznaję, w jednym muszę się skorygować, przyznaję rację: partnerka ma prawo wybrać otwarte trzymanie jeśli nie ma ochoty na bliskie. Ale nadal podtrzymuję, że niezręcznie jest się przytulać do faceta, który proponuje styl otwarty. Może to on nia ma ochoty być z nami w bliskim? Warto się narzucać? Ale chyba bardziej chodzi o to, że pan może nie mieć np umiejętności do tańczenia w bliskim trzymaniu. Albo w danej chwili ma ochotę tańczyć w otwartym.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wacek
Gość






PostWysłany: Wto 8:03, 24 Paź 2006    Temat postu:

Powracając do mojego poprzedniego postu chcę skorygować. Otóż przychodząc na milongę wyrażamy zgodę na pewną konwencję tańca. A tą konwencją jest styl milonguero. To co opowiada Bailarina to nie całkiem tak. Jak nie masz ochoty tak tańczyć to lepiej nie przychodź na milongę. Oczywiście mogą być pewne wyjątki i takim wyjątkiem jest jeszcze niedostateczna umiejętność tańca. I wtedy jestem w stanie zrozmieć partnerkę, która ma szczerą chęć tańczyć ale jeszcze się obawia, że nie sprosta temu dość trudnemu stylowi. Ale tłumaczenie, że nie ma się ochoty na "intymny kontakt" w TANGU !! to już jest egoistyczne zboczenie. Uważam zatem, że poza nielicznymi wyjątkami, nie można odmawiać tańczyć w bliskim trzymaniu., a kto tak nie chce tańczyć z powodu jakiegoć widzimisie to niech nie tańczy.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blautango
Bywalec



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 54
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 8:44, 24 Paź 2006    Temat postu: ochota na "intymny kontakt"

Cytat:
Ale tłumaczenie, że nie ma się ochoty na "intymny kontakt" w TANGU !! to już jest egoistyczne zboczenie. Uważam zatem, że poza nielicznymi wyjątkami, nie można odmawiać tańczyć w bliskim trzymaniu., a kto tak nie chce tańczyć z powodu jakiegoć widzimisie to niech nie tańczy.


Generalne podejscie jest sluszne, ale zdarzają się sytuację, kiedy odmowa tańczenia w bliskim trzymaniu jest na 100% uzasadniona.
Obok wymienionych wcześniej przyczyn "technicznych" (ktoś nie czuje się jeszcze na siłach tańczyć w tym trudnym stylu), dodałabym jeszcze powód tak niesmaczny, że trudno o nim wspomnieć. Niektórym panom zdarza się obficie pocić - w dusznej gorącej sali po pełnej energii milondze ich koszulę można wyżymać. W takiej sytuacji zgadzać się na bliskie trzymanie? Nigdy w życiu!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bailarina
Bywalec



Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 8:47, 24 Paź 2006    Temat postu:

Wacek napisał:
Powracając do mojego poprzedniego postu chcę skorygować. Otóż przychodząc na milongę wyrażamy zgodę na pewną konwencję tańca. A tą konwencją jest styl milonguero. To co opowiada Bailarina to nie całkiem tak. Jak nie masz ochoty tak tańczyć to lepiej nie przychodź na milongę. Oczywiście mogą być pewne wyjątki i takim wyjątkiem jest jeszcze niedostateczna umiejętność tańca. I wtedy jestem w stanie zrozmieć partnerkę, która ma szczerą chęć tańczyć ale jeszcze się obawia, że nie sprosta temu dość trudnemu stylowi. Ale tłumaczenie, że nie ma się ochoty na "intymny kontakt" w TANGU !! to już jest egoistyczne zboczenie. Uważam zatem, że poza nielicznymi wyjątkami, nie można odmawiać tańczyć w bliskim trzymaniu., a kto tak nie chce tańczyć z powodu jakiegoć widzimisie to niech nie tańczy.

Pozdrawiam


Laughing
Ależ mnie rozbawiłeś swoją dziecinno - roszczeniową postawą wobec kobiet niezarejestrowany użytkowniku...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bailarina
Bywalec



Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 8:50, 24 Paź 2006    Temat postu: Re: ochota na "intymny kontakt"

Cytat:

Generalne podejscie jest sluszne, ale zdarzają się sytuację, kiedy odmowa tańczenia w bliskim trzymaniu jest na 100% uzasadniona.



Moim zdaniem 100% wystarczy, że po prostu nie mam ochoty zbliżać się tak bardzo do danego mężczyzny. Zdarza się tak bez racjonalnego wytłumaczenia. Intuicja kobieca.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wacek
Gość






PostWysłany: Wto 14:01, 24 Paź 2006    Temat postu:

Droga Bailarino, nie odpowiedziałaś merytorycznie na mój post a tylko ad personam: "dziecinno-roszczeniowy" wzmocnione słowami "niezarejestrowany użytkowniku". Ja przedstwiłewm swój pogląd i mogłaś mi wykazać dlaczego się ze mną nie zgadzasz (częściowo)tak jak to uczyniła w poprzednim poście Monika. Natomiast taki post (ze względu na Twój młody wiek i egzaltowany sposób podchodzenia do dyskusji na tym forum nie traktuję jako niegrzeczny) nie wnosi nic do dyskusji. Ja w dalszym cięgu uważam, jeżli ktoś przychodzi na milongę to musi brać pod uwagę panującą różnorodność stylów i jeśli rzeczywiście przyszedł z miłości do tanga (ja teraz się trochą egzaltuję)to ma tańczyć. Odnosząc się do postu Moniki to zarówno mężczyźni jak i kobiety mogą się spocić ale to jest normalne - przecież to nie jest sala balowa gdzie tańczy się walce wiedeńskie w odległości pół metra jedno od drugiego. A partnerka z takim podejściem jak Ty Bailarino to chyba dużo nie ppotańczy na milondze. Ale życzę Ci przetańczonych od końca do końca milong.

Pozdrawiam
P.S. jestem chyba staroświecki bo nie podobają mi się emotikony w postach
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blautango
Bywalec



Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 54
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 15:20, 24 Paź 2006    Temat postu: pocenie cd

Cytat:
Odnosząc się do postu Moniki to zarówno mężczyźni jak i kobiety mogą się spocić ale to jest normalne


Oczywiście, że mogą się spocić. Jest to narmalny fizjologiczny objaw tego, że żyjemy.
Ale spoceni tancerze nie mogą oczekiwać, że każdy zechce przyjąć od nich zaproszenie. Ja poczekałabym raczej, aż ochłoną/ wezmą prysznic/ przebiorą się...

Monika

PS. Bailarina chyba już w każdym wątku napiętnowała anonimów - może na razie wystarczy już tych uwag, bo poprosimy admina żeby dał Ci ban ostrzegawczy... Smile
PS2 A ja wiem kim jest Wacek Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tango argentyńskie Strona Główna -> Technika Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 2 z 5

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin