Forum tango argentyńskie Strona Główna tango argentyńskie
Forum Tangueros
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Bliskie trzymanie :)))
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tango argentyńskie Strona Główna -> Technika
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andrzej
Administrator



Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 366
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WrocLove

PostWysłany: Wto 16:31, 13 Cze 2006    Temat postu: Bliskie trzymanie :)))

Przez długi czas nie potrafiłem tańczyć w bliskim, było to dla mnie strasznie niewygodne, chybotliwe no i takie... bliskie
Potem po długiej i zażartej walce by się nauczyć "ułożyć", okazało się to najwygodniejszym i najprzyjemniejszym ze sposobów tańczenia.
Jakie jest Wasze zdanie o bliskim trzymaniu? Co w nim lubicie, a czego wolelibyście żeby, Wasz Partner/Partnerka,nie robił/a?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aleksandra
Bywalec



Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 21:28, 13 Cze 2006    Temat postu:

Bliskie trzymanie is the best Smile)) Ja uwielbiam tańczyć w bliskim trzymaniu.... o ile jest naprawdę bliskie. Nie lubię symulacji bliskości poprzez stanięcie bliżej niż na odległość tych 20 centymetrów z niemożliwością oparcia klatki o klatkę partnera. Co to za bliskie trzymanie, jeśli partner nie pozwala się do siebie przytulić?
W każdym razie w bliskim trzymaniu można bardzo przyjemnie spędzić czas na parkiecie, tańcząc mniej lub bardziej ekspresyjnie, ale w każdym razie bez konieczności podejmowania skrajnego wysiłku fizycznego, jak to się często dzieje przy dalekim trzymaniu. A i bezpieczniejsze to, bo mniej przestrzeni zżera i można się pomieścić nawet na bardzo zatłoczonej milondze nie uszkadzając par dookoła...
Także mam apel w swoim imieniu (bo za innych nie odpowiadam): Partnerzy! Nie bójcie się przytulać w tańcu Smile)))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin
Bywalec



Dołączył: 30 Maj 2006
Posty: 66
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 13:15, 14 Cze 2006    Temat postu:

Pierwszy raz doświadczyłem piękna i przyjemności tańczenia w bliskim trzymaniu podczas "sylwestrowych" warsztatów z Polą i Jankiem. Niestety nadal tańczyć w bliskim trzymaniu nie potrafię Sad Mimowolnie tworzę pomiędzy partnerką a mną wspominaną przez Olę 20 cm odległość, a już nie jest ani ładne, ani przyjemne. Dlatego otwieram wtedy trzymanie i nie udaję, że tańczę w bliskim. Ale nie zrażam się niepowodzeniami - trzeba próbować. Tylko trzeba wtedy mieć cierpliwą partnerkę Smile

A może by poświęcić kilka lekcji na bliskie trzymanie? Olu, co Ty na to??


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andrzej
Administrator



Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 366
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WrocLove

PostWysłany: Śro 15:59, 14 Cze 2006    Temat postu:

hihihihi - a ja mam z bliskim trzymaniem taki problem :
jako że jestem chudy patyk Wink, to spotkałem się już ze stwierdzeniem Partnerki, że "ty jesteś taki chudy, i boję się że jak się na Tobie oprę to się złamiesz" Shocked Shocked Shocked
no i co tu zrobić?, jak tu Dziewczynę przekonać by zaufała? uff uff...
No bo jak facet jest postawny i w barach szeroki to pewnie taki kłopot nie istnieje, no ale jak nie jest?
Jak jej powiem że musiałaby się naprawdę bardzo mocno napracować żeby mnie przewrócić, to przecie nie uwierzy... patrząc na mnie Rolling Eyes
Jeszcze ze znajomymi to jest luz, ale jak tańczy się pierwszy raz z jakąś nieznajomą?
jakieś rady? ( tylko nie : "idź na siłownię..." z racji innych sportów uwielbianych, to siłownia nic nie pomoże Wink )


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aleksandra
Bywalec



Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 18:20, 15 Cze 2006    Temat postu:

Ej, która to mówiła, że jesteś za chudy?
1. nie doświadczyłam jeszcze w tańczeniu z Tobą problemu - nie będę tańczyć w bliskim trzymaniu, bo się boję, że się zawalimy Smile)) Wbrew temu co piszesz jesteś "postawny facet" jak to mówi Tomek.
2. to bardziej problem partnerki, jeśli nie trzyma swojej osi i boi się tańczyć z drobniejszym partnerem "bo jej nie utrzyma"! Co to za wymówka?! Partnerka, nawet jeśli oprze klatkę o partnera nie ma prawa stracić swojego środka ciężkości!
3. z drugiej strony tu też trzeba uszanować wolę partnerki. Ona nie zawsze może mieć ochotę na taniec w bliskim trzymaniu. Wtedy nie zmuszamy jej do rzeczy niemożliwych i tańczymy tak, jak nam na to pozawala.
4. W bliskim trzymaniu już tańczyłam z wieloma "chudziaczkami" dużo mniejszymi i jak sądzę słabszymi od Ciebie Smile) Tak naprawdę najważniejsza jest równowaga partnera i partnerki, jeśli jest dobrze trzymana (równowaga, nie partnerka Smile) to może zatańczyć mały Chińczyk z dużą Niemką i będzie im bardzo wygodnie Smile)
5. ergo: nie musisz iść na siłownię, a Twojej równowadze nic nie doskwiera, więc tańcz tak jak lubisz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andrzej
Administrator



Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 366
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WrocLove

PostWysłany: Sob 14:32, 17 Cze 2006    Temat postu:

no to mnie trochę uspokoiłaś Smile

ale mam chyba uwagę do 2 : napisałaś że partnerka nie ma prawa stracić swojego środka ciężkości, rozumiem, że chodzi o oś, no bo nie można zgubić środka ciężkości ( chyba że się wyparuje Razz ), ale do rzeczy :
z punktu widzenia osi, są dwa bliskie trzymania : jedno gdy partnerzy są blisko, oparci o siebie ale zachowują każde własną oś, ale jest też drugie kiedy partnerzy tworzą tylko jedną oś, wspólną
No i może to wrażenie Dziewczyn że mogą złamać Partnera to się odnosi do tego apiladowego stylu trzymania? Smile
Mi apilado bardzo odpowiada, właściwe przy takim układzie najpełniej czuję sygnały od partnerki typu gdzie jest jej ciężar, gdzie możemy zrobić kolejny krok, itp No i jest to najbardziej intymne trzymanie, takie kiedy rzeczywiście czuje się że dwoje tworzy jedno Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aleksandra
Bywalec



Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 15:44, 17 Cze 2006    Temat postu:

ej, czepiasz się Smile jak zwał tak zwał, mi chodzi bardziej o to, żeby nie obciążać sobą partnera. W sensie, nie zwalać na niego prowadzenia, utrzymywania mojego ciężaru i dbania o zachowanie swojej równowagi... to trochę nie fair, nie? Smile
Co do tańczenia w bliskim, to mi na razie najbardziej pasuje bliskie trzymanie z uśmiechniętą pupą... jeśli wiecie co mam na myśli. Żadne jakieś tam nieprzyzwoitości... Uśmiechnięta pupa to po prostu wypchnięte nieco do tyłu pośladki Wink
Corina de la Rosa tak tańczy i wygląda to uroczo, choć jak przypuszczam niesie nieco zagrozeń dla części lędźwiowej kobiety... Styl wielce ciekawy, jak macie możliwość poobserwujcie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin
Bywalec



Dołączył: 30 Maj 2006
Posty: 66
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 11:02, 20 Cze 2006    Temat postu:

A u mnie odkrywania bliskiego trzymania ciąg dalszy i muszę przyznać, że ten sposób trzymania ma swój niepowtarzalny urok. Wczoraj Kasia "zmusiła" mnie do zatańczenia w bliskim i ... chwała jej za to Smile Daliśmy radę, tańczyliśmy w prawdziwym, "niesymulowanym" bliskim trzymaniu i nawet nie udało mi się podeptać partnerki Wink Chyba zaczynam się "przełamywać".

Kasiu - wielkie dzięki za chęci, cierpliwość i pedagogiczne podejście.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kasia
Bywalec



Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 241
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska

PostWysłany: Wto 16:48, 20 Cze 2006    Temat postu:

Również dla mnie pierwsze próby tańczenia w bliskim trzymaniu były męczące, niewygodne i narażały na pokopanie (przez siebie bądź partnera). Cóż - per aspera ad astra. Z czasem było coraz wygodniej, ciało się ułożyło, przyzwyczaiło do przytulania i okazało się że umiem i lubię tańczyc w bliskim. I, zaiste, "ma ono niepowtarzalny urok".
Marcin, wbrew zapowiedziom, potrafisz. I to jak! Spokojnie, pewnie. Bezpiecznie.
Bez symulowania Smile
Jeśli tak wyglądają twoje pierwsze próby w bliskim, to aż się uśmiecham do wyobrażeń, jak zatańczysz, kiedy już "się ułożysz".
Cała przyjemnośc po mojej stronie.
Gwiazdy czekają Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
evi
Gość






PostWysłany: Wto 9:25, 27 Cze 2006    Temat postu: wielki kłopot

Bliskie trzymanie to coś genialnego, ale ostatnio zaczęłam tańczyć z dużo wyższym partnerem on ma 198 cm wzrostu a ja 168, nawet w wysokich obcasach to problem
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
emi
Bywalec



Dołączył: 23 Cze 2006
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Breslau

PostWysłany: Wto 14:55, 27 Cze 2006    Temat postu:

Bliskie trzymanie jest urocze, lubię tak tańczyć i nawet nie musiałam się szczególnie przełamywać. Faktem jest jednak, że czasami mam obawy, ze jak się oprę o partnera, tak jak w trzymaniu, o którym pisał Andrzej, to stracę równowagę i / lub nadmiernie partnera obciążę. Dlatego wolę to trzymanie, gdzie mniej więcej do pasa jesteśmy razem, i w swojej osi, jest mi tak łatwiej, chociaż wtedy czasem mam wrażenie , że mam mniej miejsca dla stóp. Właściwie nie wiem , jak to jest możliwe, żeby oprzeć się zupełnie klatką o partnera, tak jak w apilado, i jednocześnie nie bać się nic a nic o zgubienie osi, czy tez o równowagę- przecież w dużym stopniu jedno i drugie zależne jest wówczas od partnera…

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
milo
Gość






PostWysłany: Sob 14:32, 15 Lip 2006    Temat postu:

tanczylem z toba 2 razy i faktycznie za tym drugim razem pamietam ze po kilkunastu sekundach ulozylas sie wygodnie na mnie i zrobilas wspomniana przez ciebie usmiechnieta pupe.bylo to przyjemne i zaskakujace,bo nie znam cie wcale,a wygladasz na bardzo grzeczna dziewczynke i tanczysz bardzo staranne techniczne tango.czulem ze delektujesz sie tangiem a ta bardzo scisla pozycja lekko mnie rozproszyla i speszyla dlatego bo bardzo malo tanczylismy ze soba,a styl milongero wymaga by partnerzy troche przyzwyczaili sie do swojego sposobu tanczenia.
sadze ze usmiechnieta pupa wiaze sie tez z budowa kobiety.te panie ktore naturalnie sa zbudowane w ten sposob ze maja ostatnia czesc kregoslupa wygieta mocniej do przodu,a nastepnie mocniej do tylu w normalnej stojacej pozycji maja usmiechnieta pupe i w tancu w stylu milongero ulatwia im ta lekka wada (a moze seksowna zaleta)wygodniejsze rozlozenie ciezaru ciala.panie o normalnej budowie musza celowo zrobic usmiechnieta pupe i przy nadmiernych przeniesieniach ciezaru ich srodka ciezkosci do przodu przez partnera moze to byc niewygodne.natomiast panie o malo wygietym koncu kregoslupa do tylu taniec z usmiechnieta pupa musza wykonywac bardzo umiejetnie aby nie byl on dla nich meczacy a nawet bolesny.
zauwazylem ze zawodowe argentynskie tancerki tanga maja na ogol bardzo wygiete do tylu dolne czesci kregoslupa co powoduje automatyczny efekt usmiechnietej pupy.
ciekawe czy jest to spowodowane wieloletnim obciazaniem w tancu bioder i kregoslupa do przodu.
szkoda ze nie mieszkasz w moim miescie,bo jestes dla mnie idealna partnerka.
w naturalny sposob przenosisz srodek ciezkosci do przodu,bez obaw,z pelnym zaufaniem do partnera.
do zobaczenia moze jeszcze w tym roku na parkiecie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aleksandra
Bywalec



Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 16:57, 25 Sie 2006    Temat postu:

No to jeśli można pociągnijmy dalej ten wątek. Panowie, jak reagujecie na partnerkę, która automatycznie decyduje o tym, ze będziecie tańczyć w bliskim trzymaniu? Ostatnio na milondze wypłynął ten temat i zaczęłam się zastanawiać.
Wydaje mi się, ze na milondze (szczególnie gdy jest dużo par) jakby z góry jest narzucone to, że tańczy się w bliskim. I bardzo dobrze. Jednak, czy macie jakieś obiekcje gdy partnerka nie czeka na Wasz sygnał i sama się przytula?
Ktoś wcześniej pisał (chyba do mnie), że się ułożyłam do milonguero. Z zasady staram się poczekać aż partner położy mi rękę na plecach - jeśli widzę, że chce trzymać dystans, to tak zostawiam, jeśli mnie obejmuje to jest oczywiste, że będzie bliskie. To tak z prywatnych spostrzeżeń.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin
Bywalec



Dołączył: 30 Maj 2006
Posty: 66
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 11:34, 12 Wrz 2006    Temat postu:

OK - ciągnę wątek, bo to chyba o rozmowę ze mną chodzi Wink
Wspominałem, że, podczas Puente w Krakowie większość partnerek nie czekała, jakie zaproponuję trzymanie, tylko same przytulały się. Wszystko było by fajnie, tylko że ja nie czuję się jeszcze pewnie w bliskim i trochę ciężko idzie wówczas tańczenie. Co prawda można zawsze trzymanie otworzyć w trakcie tańca, ale moje spostrzeżenia z Krakowa są takie, że gdy partnerka sama inicjuje bliskie, to raczej nie zwraca uwagi sugestie partnera, dotyczące trzymania (oczywiście tak było w przypadku kilku Pań, z którymi tańczyłem). Być może wynika to z faktu uczenia się tanga od razu w bliskim trzymaniu - słyszałem, w Krakowie tak uczą.

Podsumowując - jednak wolę, gdy partnerka poczeka na sugestie co do trzymania, a już podczas tańca zwraca uwagę na sugestię zmian. Bo przecież trudno jest niektóre rzeczy zatańczyć w bliskim trzymaniu, (jak również niektóre są niewygodne w otwartym), a co ważniejsze zmiana sposobu trzymania podczas tańca może być dodatkowym elementem podkreślającym dynamikę, wyrażającym emocje partnerów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
milo
Gość






PostWysłany: Pią 11:16, 15 Wrz 2006    Temat postu:

szkoda ze tak malo tanczymy (odleglosc)bo taniec z toba to przyjemnosc.to ze pisalem ze ulozylas sie na mnie wygodnie bylo komplementem nie zarzutem. wiadomo ze partner o wszystkim decyduje.pani tylko daje sygnaly.ja lubie taniec w bliskim trzymaniu z pania opierajaca sie o mnie dosyc mocno.wlasnie to opieranie w moim rozumieniu tanga jest tanczeniem w stylu milongero.gdy partnerzy maja wspolny srodek ciezkosci.oczywiscie sa fragmenty gdy sie oddalamy i pani wtedy lapie swoja rownowage lub swoja os obtotu.takie tanczenie rozumiem jako salon.
twoje oddanie sie w pelni zaufania partnerowi w czasie tanga cechuje najwieksze milongery(tancerki) ktore w tancu chca przezyc cos wielkiego a nie tylko podreptac.to poczulem ostatnio z agnieszka z krakowa, paulina i tylko z kilkoma partnerkami.
nie mam tu na mysli silnego napierania przez poczatkujace tancerki ktore tez chca przezyc "wielkie"tango.ale niestety nie sa do tego przygotowane.
ostatnio niestety gdy tanczylismy slanialem sie na nogach po dniu pracy i ponad siedmiogodzinnej jezdzie.dlatego nie bylem gotowy na jakiekolwiek tango nie mowiac o wielkim
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tango argentyńskie Strona Główna -> Technika Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 1 z 5

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin