Forum tango argentyńskie Strona Główna tango argentyńskie
Forum Tangueros
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

koncentracja w tańcu
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tango argentyńskie Strona Główna -> Technika
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andrzej
Administrator



Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 366
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WrocLove

PostWysłany: Wto 12:51, 30 Maj 2006    Temat postu: koncentracja w tańcu

jak odbieracie koncentrację Waszego Partnera/Partnerki na parkiecie? Czy jest to dla Was inspirujące/ważne/bez znaczenia/denerwujące? Czy sprawia, że sami zaczynacie być bardziej świadomymi tego co się dzieje z ciałem? Czy wręcz przeciwnie - zaczynacie się nudzić, mając wrażenie że Partner/Partnerka właśnie "odleciał/a"?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kasia
Bywalec



Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 241
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska

PostWysłany: Wto 16:30, 30 Maj 2006    Temat postu:

Wiele zależy od tego, na czym to partner/partnerka się w tańcu koncentruje. Jeśli myśli wyłącznie o swoich nogach, sprawdza, czy napięte sa właściwe czy niewłaściwe mięśnie to gubi partnera/partnerkę. Jeżeli natomiast myśli o partnerze/partnerce, o tym ,jak jej/jemu sprawić przyjemność - to choćby i umiejętności nie wystarczało - przyjemnośc z tańca jest większa niż z kimś "nieobecnym".
Aurora Lubiz powtarzała, że "świadomość ciała" to my mamy mieć podczas ćwiczeń. Na milondze zajmować się tańczeniem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aleksandra....
Gość






PostWysłany: Sob 17:06, 10 Cze 2006    Temat postu:

Dla mnie ważne jest, żeby partner dbał o to, żeby zrobić wszystko, żeby jemu i mi tańczyło się dobrze. Nie do końca zgadzam się z tym, że na milondze mamy przestać mieć świadomość własnego ciała, tylko dobrze się bawić. Niektórzy, kiedy przestają myśleć o swoim ciele zaczynają np wypychać partnerkę z osi, tracić równowagę i zmuszać partnerkę do robienia rzeczy niemożliwych. Dlatego wolę jeśli partner jest skoncentrowany na tym jak prowadzi i co robi, po to żeby dla nas obojga taniec był radością a nie walką z żywiołem.
Brak koncentracji może też być typu - partner/ka się nudzi... Np jeśli dziewczyna woli tańczyć figury, a partner ich nie prowadzi - często zaczyna np się rozglądać po sali, spóźniać krok itp. Z zewnątrz to widać i myślę, że dla partnera to nie jest przyjemne doświadczenie.
Inne moje odkrycie - bardzo lubię jak partne myśli i planuje w tańcu Smile Wydawałoby się to niby naturalne, ale nie zawsze się zdarza takie zjawisko jak przemyślane kroki Smile Podoba mi się, gdy parner skupia się na partnerce, jej możliwościach i dobiera do tego odpowiednią postawę, kroki, styl tańczenia. Ważne też, żeby skupić się również na muzyce. To do niej tańczymi i warto rozpoznawać np style muzyki by do tego dobrać styl tańca... No to z tego może się zawiązać następny temat Smile))
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andrzej
Administrator



Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 366
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WrocLove

PostWysłany: Nie 14:04, 11 Cze 2006    Temat postu:

Wydaje mi się że nie jest niewłaściwe jeśli ktos jest skoncentrowany na tym co się dzieje z jego ciałem podczas tańca - zwykle jeśli ktoś rozumie w jaki sposób sam "działa" w tańcu, rozumie rówież co się dzieje z partnerem/partnerką i w jaki sposób sprawić by RAZEM im się tańczyło dobrze. Jeśli jest się skoncentrowanym na tym, żeby samemu się nie gibać, potykać, wypadać z rytmu itd jest się równocześnie skoncentrowanym na drugiej osobie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kasia
Bywalec



Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 241
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska

PostWysłany: Wto 16:54, 20 Cze 2006    Temat postu:

Funkcje, wdrożone pod kontrolą świadomości, opuszczając ją i obracając sie w automatyzmy, bywają sprawniejsze czynnościowo.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pawel
Gość






PostWysłany: Sob 14:40, 24 Cze 2006    Temat postu:

w czasie tanca szybko dostosowuje sposob tanczenia do poziomu partnerki. jestem wdzieczny gdy partnerka informuje mnie o swoich odczuciach po tancu. jednoczesnie jestem zawstydzony gdy moje umiejetosci sa skromne dla partnerki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bailarina
Bywalec



Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 16:36, 24 Paź 2006    Temat postu:

Andrzej napisał:
Jeśli jest się skoncentrowanym na tym, żeby samemu się nie gibać, potykać, wypadać z rytmu itd jest się równocześnie skoncentrowanym na drugiej osobie.


Jest takie powiedzenie:
Para tańcząca tango jest jak jedna istota na czterech nogach.

Początkujący koncentują się tylko na swoim ciele i tak musi już być, bo dopoki nie dojda do ładu ze sobą, o nigdy sie nie zgrają z partnerką/partnerem.
Myśle, że kiedy juz sie umie tanczyć jako tako potrzebna jest koncentracja obojga na tym, co się dzieje pomiędzy ich ciałami. Wtedy mają niejako wspolna swiadomosc całej czworonożnej istoty i taki taniec jest dla mnie najbardziej wzruszający i satysfakcjonujący.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam
Gość






PostWysłany: Pon 8:30, 24 Mar 2008    Temat postu:

W tangu potrzebuję więcej koncentować się niż w innych tańcach.Im lepiej tańczę tym więcej czynności robię automatycznie i mogę się skoncentrować na nowych elementach,które wcześniej były poza moją świadomością.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość
Gość






PostWysłany: Śro 8:11, 26 Mar 2008    Temat postu:

Chyba a propos – sytuacja podpatrzona na milondze.

ON cały piękny i skoncentrowany – prężył pecho, wypinał pupkę, wyszukanie stawiał stopy; jej nie zauważał wcale. ONA po zejściu z parkietu skomentowała taniec tak: „jeszcze nigdy nie byłam tak samotna w tangu”.

Z tangiem jak z seksem, żeby było fajnie trzeba czasem pomyśleć i o partnerze Wink
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin2
Gość






PostWysłany: Śro 12:21, 26 Mar 2008    Temat postu:

Nie wiem co to pecho,ale "pupkę" należy,po ściśnięciu pośladków,trzymać przemieszczoną do przodu,a nie wypinać.Widać że ów piękny narcyz nie załapał jeszcze o co chodzi.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aleksandra
Bywalec



Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 14:05, 26 Mar 2008    Temat postu:

Pecho to klata, a co do pupki to wypina ją też tak piękny narcyz jak Javier Rodriguez. Nawet uczy tego, żeby wypinać Smile
Laughing

kłaniam
Ola


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin2
Gość






PostWysłany: Śro 22:11, 26 Mar 2008    Temat postu:

Acha,zatem "klatę" prężymy,ale w specjalny sposób.Podnosimy ją do góry przez wciągnięcie brzucha.
Przez to "klata" podnosi się,a jednocześnie ramiona przemieszczamy lekko do przodu.Górną część kręgosłupa wyginamy i naprężamy uwypuklając górę pleców.
Wspomniany wciągniety brzuch i ściągnięte pośladki powodują,że dolna część kręgosłupa łącznie z pupą przemieszczają się pod nas do przodu i w tym momecie dopiero wypychamy środkową część kręgosłupa do tyłu.
W wyniku powyższych wygięć kręgosłup,z normalnego kształtu
przypominającego znak zapytania czy s,zmienia się w coś
przypominającego c.
Dopiero wtedy ciągniemy tę całą konstrukcję do tyłu ciągnąc,oczywiście w wyobrazni,za punkt gdzie mniej więcej kończy się kręgosłup.
Ustawione ciało z kręgosłupem w kształcie litery c jest bardzo wyprostowane z przemieszczonymi lekko ramionami do przodu.
Ostatnie ciągnięcie powoduje,że ciało zgina się minimalnie jak scyzoryk.Powstaje mniejsze lub większe przełamanie i tworzy się miejsce do pracy dla nóg obojga partnerów.
Inaczej opisując ściągniętą i przytrzymywaną do przodu pupę
lekko przemieszczamy do tyłu,lekko załamując prostą linię
nóg i pleców.
Wspomniany przez Ciebie Javier ma dosyć mocno przełamaną sylwtkę i może to robić wrażenie wystającej "pupy", ale nie jest to zwykłe wypięcie.
U niego jest niewidoczne w marynarce,ale on często tańczy
w samej koszuli.
Zapadnięcie się podniesionej klatki piersiowe spowodowane lekkim przemieszczeniem ramion do przodu i wygięciem kręgosłupa powoduje powstanie rodzaju groty,wgłębienia w którym po połączeniu się centrów przebywa tańcząc partnerka.
Wspomniane przełamanie się partnera jak scyzoryk dodatkowo zwiększa komfort partnerki zwiększając dla niej miejsce i ona cała będąc w przestrzeni partnera czuje się całkowicie swobodnie.
Oczywiście ustawianie ciała wg tego opisu jest błedem, bo nawet jeśli jest prawidłowy,to przy ustawieniu nawet jednego elementu żle,całość może być zaprzeczeniem jakiejkolwiek prawidłowej postawy.
Na pewno każdy z argentyńskich nauczycieli zmieniłby w tym wiele elementów lub dodał inne.
Jest to tylko fragment mojego aktualnego rozumienia prawidłowej
postawy.
Część partnerów ma w sposób naturalny znacznie wypiętą tylną część ciała i nie są w stanie schować jej całkowicie pod siebie i nawet przy eleganckim nieznacznym przełamaniu się do tyłu efekt jest jakby się wypinali.
Po co męczyć się z tak wymyślnymi pozycjami.
Ustawiamy je tylko lekko,swobodnie i bez wysiłku wg naszej świadomości ciała i zgodnie ze stopniem aktualnego przygotowania do
tanga.
Gdy uda się wprowadzić partnerkę do omawianej przestrzeni,groty niespodziewanie zaczyna się tańczyć jak jedno ciało.
Nagły skok komfortu jest zdumiewający.

Myślę Olu,że "Gość" pisał o czymś innym niż uczy Javier,choć i to i to nazwać można wypinaniem.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
e
Gość






PostWysłany: Czw 8:41, 27 Mar 2008    Temat postu:

w Wrocławiu macie dobrych nauczycieli ja tyle wiadomości nie dostałem u nikogo nawet na drogich lekcjach ale jak zapamietać tyle elementów
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin2
Gość






PostWysłany: Pią 7:33, 28 Mar 2008    Temat postu:

Nie jest trudne przyjęcie tej pozycji jeśli ktoś nauczy nas jak mają być ułożone wszystkie części ciała.W pozycji tej ciało formujemy jak coś przypominającego lekko uwypukloną skorupę żółwia.
Wspominają wyżej Kasia i Adam o pewnych automatyzmach.Po przyzwyczajeniu się,tę pozycję właśnie przyjmujemy w tańcu automatycznie.
Na początku ważne jest aby nie zapominać utrzymywać ją ciągle w tańcu aż przywykniemy do niej i będzie to nasza normalna pozycja.To stanowi dopiero trudność.
Trzeba zwracać uwagę,bo przy tej pozycji jest z tym problem,by nie wystawały łopatki.Sczególnie prawa lubi.Nie jest to łatwe do korygowania,bo gdy wypychamy górę pleców cofnięcie łopatki jest ruchem w przeciwną stronę i trzeba go zrobić samą łopatką nie likwidując wyokrąglenia góry pleców.
Samo poczucie czy zorientowanie się że łopatka wystaje nie jest łatwe do zauważenia.
Najłatwiej się zorientować,gdy poczujemy,że ręka partnerki leży nie na naszych ładnie wyokrąglonych plecach tylko na wystającej łopatce.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Joanna
Bywalec



Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 20:27, 27 Kwi 2008    Temat postu:

....miało być o koncentracji, a skończyło sie na pupie....

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tango argentyńskie Strona Główna -> Technika Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin